To oficjalne, szokujący komunikat przed skokami w Wiśle. Menedżer rezygnuje. "To jak bomba"
Trener norweskiej kadry Alexander Stoeckl nie kryje szoku po tym, jak na chwilę przed zawodami Pucharu Świata w skokach narciarskich w Wiśle i PolSKIm Turniejem Clas Brede Braathen złożył rezygnację z posady menedżera reprezentacji. Funkcję sprawował od 20 lat. "To jak bomba. Nic o tym nie wiedziałem" - przyznaje szkoleniowiec. Głos zabiera też Halvor Egner Granerud. "Mam nadzieję, że my jako drużyna będziemy kontynuować to, o co walczyłeś" - zwraca się do Braathena.