Oko na grę: Joel Pereira
W materiach z cyklu „Oko na grę” w każdym oficjalnym meczu Lecha Poznań baczniej obserwowany jest przez nas wybrany wcześniej zawodnik Kolejorza. W każdym spotkaniu wybrany piłkarz zostaje poddawany naszej analizie, w tym często także statystycznej. Najpóźniej kilka godzin po meczu publikowane są wnioski na temat jego gry + ogólna ocena występu przeciwko danemu rywalowi.
Joel Pereira kolejny rok słabo zaczął rundę wiosenną i szybko przegrał rywalizację na prawej stronie obrony z Robertem Gumnym, który jest jednym najczęściej chwalonych zawodników na starcie tego roku. Wczoraj Portugalczyk wrócił do wyjściowej jedenastki znajdując się pod obserwacją w ramach cyklu „Oko na grę”.
OPIS GRY:
—
Joel Pereira wcześniej był obserwowany pod koniec października 2025, tym razem zawodnikowi z ciepłego, słonecznego kraju trafiła się obserwacja podczas meczu odbywającego się w mroźnej Finlandii. Rotacja na jego pozycji była zrozumiała, KuPS Kuopio ma problemy kadrowe, Pereira swoim stylem pasował do gry na sztucznej murawie mogąc mieć wczoraj więcej zadań ofensywnych niż defensywnych.
30-letni prawy obrońca od pierwszych minut grał wysoko, był aktywny z ofensywie i miał udział przy bramce na 1:0 w 9 minucie. To właśnie Joel Pereira w ciekawy sposób wrzucił piłkę w pole karne z prawego narożnika, pojedynek główkowy wygrał Antonio Milic, za moment bliski gola z metra był Mikael Ishak, po chwili dobił jeszcze Antoni Kozubal wyprowadzając Lecha Poznań na prowadzenie. Nie byłoby bramki po zamieszaniu w polu karnym, gdyby nie ciekawa centra Portugalczyka, który szybko zaczął pracować na niezłą notę.
W 28 minucie nasz prawy defensor znów był ustawiony bardzo wysoko, po akcji Pablo Rodrigueza oddał wtedy strzał zza pola karnego zablokowany przez obrońcę. Niestety im dalej w mecz, tym Joel grał słabiej. Jego wrzutki w pole karne, w tym te ze stojącej piłki pozostawiały wiele do życzenia. Pereira tylko od 46 do 53 minuty zaliczył aż 3 nieudane dośrodkowania, co można było uznać za dużą niespodziankę, bowiem akurat dośrodkowania są jedną z najmocniejszych stron Portugalczyka.
W kolejnych minutach obserwowany piłkarz z przodu nie grał lepiej, w 60 minucie popełnił nawet faul w ataku na połowie przeciwnika, raz wspólnie z Wojciechem Mońką skasował dobrze zapowiadającą się kontrę Finów w drugiej odsłonie. Niestety Joel Pereira w 88 minucie ujrzał niepotrzebną żółtą kartkę, kiedy starł się z bezbarwnym Petter Pennanenem. Sędzia pamiętając o innych sytuacjach z Joelem Pereirą już nie popuścił i ukarał Portugalczyka, który ujrzał drugie żółtko w tej edycji europejskich pucharach.
Niestety w czwartek Joel Pereira optycznie za wiele nie pokazał, choć niektóre liczby mówią co innego. 30-latek wykonał wczoraj 91 podań, w tym 78 udanych (100% celnych na własnej połowie), oddał jeden zablokowany strzał, miał 5 kluczowych zagrań (dobry wynik), wykonał jeden dobry przerzut piłki, raz dryblował, raz był faulowany, 3 razy sam faulował, stracił aż 23 piłki, 3 razy ją odebrał i wygrał tylko 3 z 9 stoczonych pojedynków.
Joel Pereira był zawodnikiem mającym wczoraj najwięcej kontaktów z piłką (112) spośród wszystkich 27 piłkarzy, którzy wystąpili w mroźnym Tampere i w naszej drużynie to on najczęściej faulował, a także stoczył najwięcej pojedynków 1 na 1. Niestety mimo 5 kluczowych zagrań chyba wszyscy spodziewali się trochę więcej po Joelu Pereirze, który po zmianie stron zagrał słabiej niż w pierwszych 45 minutach. Portugalczyk szuka formy, w Finlandii zagrał średnio, za pokazaną grę można wlepić jemu mocną trójkę. Czy Pereira zagra w Kielcach? Wydaje się, że nie. Zapewne z Koroną wystąpi Robert Gumny, natomiast Joel wskoczy do składu na rewanż z KuPS Kuopio.
OCENA GRY: 3
Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat)
The post Oko na grę: Joel Pereira first appeared on KKSLECH.com.