- To jest dobry kierunek, który wytyczył Zbigniew Boniek, który sam jest zwierzęciem medialnym, a i tak wziął do pomocy Janusza Basałaja, Romana Kołtonia i całą grupę znanych dziennikarzy. Otaczanie się takimi to nic złego. Człowiek mądry otacza się mądrzejszymi od siebie w konkretnej dziedzinie. I tak teraz robi Kulesza. Ja też kierowałem się taką dewizą – powiedział nam były prezes PZPN-u Michał Listkiewicz.