Ze szpitala w Jeleniej Górze (woj. dolnośląskie) mieli wyjść jako szczęśliwa, trzyosobowa rodzina. Ale po narodzinach Antosia — ślicznego, zdrowego chłopca — lekarze zdecydowali, że Patrycja i Łukasz wrócą do domu sami, bez swojego dziecka. Dlaczego? Bo są niepełnosprawni. — Oni mnie od razu skreślili — mówi załamana mama Antosia.