Lois Boisson jeszcze w maju była zawodniczką z szóstej setki rankingu WTA. Dziś jest na 67. miejscu. Ten skok w klasyfikacji zawdzięcza świetnej postawie w Roland Garros. Na paryskich kortach dotarła aż do półfinału, gdzie przegrała z Coco Gauff (1:6, 2:6). Teraz francuska tenisistka liczyła na otrzymanie dzikiej karty na Wimbledonie. Nie otrzymała jej - donosi z pretensjami gazeta "L'Equipe".