Były strażnik więzienny, który pilnował Lucy Letby podczas jej pierwszej nocy w areszcie w szpitalu Styal w Cheshire, opowiadał o pierwszym kontakcie z oskarżoną o zabójstwo siedmiu niemowląt i usiłowanie zabójstwa kolejnych siedmiu. Strażnik opisał ją jako "bardzo, bardzo dziwną osobę".