Po pierwszym turnieju Polacy byli liderami tabeli Ligi Narodów. Po zakończeniu rozgrywek mogą spaść nawet na szóstą pozycję. To efekt dwóch wstydliwych porażek w Gdańsku. Choć ten scenariusz brzmi jak żart, to jest całkiem prawdopodobny. I przynosi kadrze Nikoli Grbicia bardzo złe wieści w kontekście rywala w ćwierćfinale rozgrywek.