Tajemnicze zaginięcie żony i matki trójki dzieci postawiło na nogi okoliczne służby. Rankiem w sobotę, 19 lipca Rachel wybrała się, żeby pobiegać, wstąpiła na stację benzynową po wino i mleko, a potem przepadła jak kamień w wodę. Coraz bardziej zaniepokojeni są nie tylko bliscy 38-latki, ale i sami funkcjonariusze. Świadkowie mieli widzieć kobietę podobną do zaginionej kilkanaście kilometrów dalej, nurkowie tymczasem przeszukują pobliskie jezioro.