Gdy piłka trafiła Stefano Lavariniego po ataku Włoszek, to trener Polek był jak skała, ale kilka minut później miał już dość. Wymowne były też jego reakcje podczas przerw w grze. Kibice wypełniający trybuny Atlas Areny jasno pokazali, na którą siatkarkę najbardziej liczą, ale i tym razem ten manewr nie pomógł i Biało-Czerwone przegrały wyraźnie 0:3.