W eliminacjach był poprawiony 16-letni rekord Polski Pawła Korzeniowskiego, a później wieczorem lokalnego czasu - pewny awans do finału. W środę Krzysztof Chmielewski potwierdził w Singapurze znakomitą dyspozycję. Znakomicie finiszował, poza jego zasięgiem został tylko niesamowity w Singapurze Amerykanin - Luca Urlando. 21-leni pływak Muszelki Warszawa znów pobił rekord kraju - 1:52.64 wystarczyło do srebrnego medalu. To szósty czas w historii tego dystansu. Polak powtórzył więc sukces sprzed dwóch lat z Fukuoki.