Mieszkańcy Inowrocławia (woj. kujawsko-pomorskie) przecierali oczy i zatykali nosy. Z kratek ściekowych zaczął wydobywać się ostry, duszący zapach. Ludzie myśleli, że to awaria albo coś zdechło w rurach. A potem do miasta wkroczyli inspektorzy, strażacy i policjanci. I to nie z byle powodu. Okazało się, że ktoś wylewał do kanalizacji jedną z najgroźniejszych substancji chemicznych – silnie żrący kwas siarkowy!