Darwin Nunez był bohaterem jednego z najdroższych i najbardziej rozczarowujących transferów ostatnich kilku lat. Napastnik, który miał być gwiazdą Premier League, w Liverpoolu momentami wręcz szokuje brakiem skuteczności. Kolejny tego przykład otrzymaliśmy w środowym meczu mistrza Anglii w Japonii. Chciałoby się zapytać: jakim cudem on tego nie trafił?