Tomasz Wiktorowski zadebiutował w oficjalnym meczu jako trener Naomi Osaki, a ich pierwsze "wspólne" spotkanie zakończyło się wygraną 4:6, 7:6, 6:3 z Ludmiłą Samsonową. Polak i Japonka mają więc ogromne powody do radości. Owszem, Rosjanka w trzecim secie zmagała się z kontuzją, ale podopieczna Wiktorowskiego długimi momentami grała świetny tenis, a w jednym z gemów wybroniła aż trzy piłki meczowe.