Iga Świątek nie bez problemów, ale jednak pokonała 6:3, 6:1 Hanyu Guo w drugiej rundzie WTA 1000 w Montrealu. Polka nie brylowała pewnością siebie, ale powoli łapała rytm. Z każdą minutą było lepiej. Uwagę na to zwróciło kilku ekspertów. Najważniejszy jest awans do kolejnej rundy.