W pierwszym gemie popełniła aż trzy podwójne błędy serwisowe, w drugim przegrywała 15:40. Ale Iga Świątek w meczu z 259. w światowym rankingu Hanyu Guo i tak wyszła na 1:0 i 2:0, a później odjechała Chince. Różnicę między nimi najlepiej wyraża jeden wynik: aż 115:1 dla Polki! Nasza triumfatorka niedawnego Wimbledonu wygrała mecz drugiej rundy turnieju WTA 1000 w Montrealu 6:3, 6:1.