Ze sporym poślizgiem rozpoczęła się dzisiejsza rywalizacja z udziałem Igi Świątek na turnieju WTA 1000 w Montrealu. Polka najpierw musiała czekać na zakończenie spotkania Samsonowa - Osaka, a następnie na wysuszenie kortu po opadach deszczu. Kilkanaście minut przed godz. 21:00 czasu polskiego nasza reprezentantka w końcu zameldowała się na korcie. Jej rywalką w meczu o awans do trzeciej rundy okazała się Hanyu Guo. Mistrzyni Wimbledonu miała trochę problemów z serwisem na przestrzeni całego pojedynku, ale ostatecznie triumfowała 6:3, 6:1.