Pleśń w kabinie prysznicowej, zardzewiałe elementy wyposażenia, zaschnięta krew na podłodze, brudne lustro, które po zwróceniu uwagi obsługa wytarła ręcznikiem gości — to tylko część z tego, co czwórka znajomych spod Poznania miała zastać w... pięciogwiazdkowym hotelu w Sharm El Sheikh w Egipcie. Reklamacja Polaków została przez biuro podróży odrzucona. W długiej odpowiedzi pada szereg kuriozalnych argumentów.