Drabinka Igi Świątek w Montrealu ułożyła się po jej myśli. Tuż przed jej meczem w 1/16 finału przeciwko Evie Lys, odpadła jej największa rywalka i pogromczyni. Mowa o Jelenie Ostapenko, z którą mogła spotkać się w półfinale. Łotyszka nie dała rady Naomi Osace.