W totalitarnym ZSRR seksualność miała być czymś wstydliwym. Reżim Putina postanowił powtórzyć swoje doświadczenie w tej kwestii i wmawia obywatelom, szczególnie młodym, że konkubinat to "nierząd”, "bezpieczny seks to mit”, a prezerwatywa chroni przed ludzkim wirusem niedoboru odporności jedynie w 70 proc. Dziewczętom nagminnie zaleca się skromniejszy ubiór, aby nie prowokować mężczyzn. — Seksualność jest formą wolności, a wszelkie jej przejawy są obce i sprzeczne z autorytaryzmem (...) Według Putina powinny istnieć dwie płcie: żołnierze i ci, którzy rodzą żołnierzy — komentuje dziennikarz Anton Starikov.