Skwapliwie dba o swój wizerunek. Nie widać w nim było do tej pory ani krzty żalu czy wyrzutów sumienia. Łukaszowi Żakowi (28 l.) dopisywał humor podczas kolejnej rozprawy przed warszawskim sądem. Do czasu. Gdy zeznania zaczęła składać wdowa po panu Rafale (†37 l.), pani Ewelina, 28-latek spuścił głowę. – Krzyczałam, gdzie jest mój mąż i dzieci – odpowiadała z trudem kobieta.