Miesiąc miodowy Edwarda Iordanescu w Legii Warszawa zakończył się boleśniej, niż ktokolwiek mógł przypuszczać. Zdobywcy Pucharu Polski przegrali 1:4 z AEK Larnaka w III rundzie kwalifikacji Ligi Europy, doznając pierwszej porażki za kadencji rumuńskiego szkoleniowca. Ale to nie wynik był w czwartek najgorszy. Klęska na Cyprze może mieć dużo poważniejsze konsekwencje - pisze Konrad Ferszter ze Sport.pl.