Po wakacyjnej przerwie wróciła Premier League. W pierwszej kolejce Liverpool podjął Bournemouth. Wydawało się, że mistrzowie Anglii mają wszystko pod kontrolą, bo prowadzili 2:0. Jednak 12 minut drugiej połowie wstrząsnęło The Reds. Prawdziwy koncert rozegrał Antonie Semenyo, który doprowadził do wyrównania. Jednak końcówka tego starcia była szalona i niezwykle emocjonująca.