"Rząd jednak nie potrafił się zachować na uroczystościach. Widzieliśmy pl. Piłsudskiego i to, że Kosiniak-Kamysz z Hołownią nie podeszli pod pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej ani pod pomnik śp. Lecha Kaczyńskiego. Oni po prostu nie potrafią się zachować" - powiedział Płużański.