Własne mieszkanie to marzenie wielu, ale dla Jamie Bradley stało się pułapką ciszy i samotności. Po roku życia w kawalerce w Denver, mimo luksusowego wyposażenia i prywatności, odkryła, że brak codziennego kontaktu z innymi ludźmi sprawia, że czuje się odizolowana. Decyzja o zamieszkaniu ze współlokatorką była dla niej krokiem ku większej radości, oszczędnościom i poczuciu wspólnoty.