Dość nerwowy początek, a potem kontrola. Tak można nazwać to, co w półfinale WTA 1000 w Cincinnati zrobiła Iga Świątek. Udało jej się awansować do finału w Ohio i zgarnąć pokaźną kwotę. Na jej konto wpłynie siedmiocyfrowa kwota, a to wcale nie musi być koniec. Tyle zarobiła Polka za awans do decydującego o tytule starcia.