6:3, 7:6 przeciwko Amanadzie Anisimowej w finale US Open, a potem świętowanie - tak wyglądał sobotni wieczór Aryny Sabalenki, która po raz drugi z rzędu została mistrzynią tej imprezy. Białorusinka lubi i potrafi się bawić, o czym przekonali się dziennikarze, gdy tylko tenisistka pojawiła się na konferencji prasowej.