Najpierw Doyle z Pawlickim w Gorzowie, potem Dudek z Michelsenem we Wrocławiu. Dla Włókniarza i PRES-u te duety okazały się bezcenne, aby zrealizować cele w odpowiednio: play-down i play-off. Takich postaci nie mogło zabraknąć w siódemce wspaniałych.