— Gdy miałam pierwszego chłopaka, mama pewnego dnia spytała się, czy "jestem jeszcze aniołkiem". Gdy dopytałam się, co ma na myśli, powiedziała: "no wiesz". Chodziło o to, czy jestem dziewicą. A gdybym nie była, to co? Byłabym grzesznicą? Zamiast powiedzieć mi, jak się zabezpieczać, wołała mnie seksem straszyć, zniechęcać. Uznała, że nic mi nie mówiąc, nie będę tego robić — wspomina Karolina. — Jak używać podpasek dowiedziałam się dzięki oglądaniu Kardashianek — zdradza nam Zofia. Rozmawiamy z Polkami o tym, jak w ich domach podchodzono do tematów związanych z dojrzewaniem i seksualnością. — Wszystko było tabu — zgodnie podkreślają nasze bohaterki.