Kinga Krówka była blisko pokonania brązowej medalistki olimpijskiej z Paryża. Walcząca w kategorii do 65 kilogramów Polka wygrała pierwszą rundę i wydawało się, że jest na dobrej drodze, by awansować do strefy medalowej. Później jednak rywalka z Tajwanu powróciła w drugiej rundzie. Z kolei w trzeciej we wszystko wmieszał się arbiter ringowy, który ukarał Krówkę ostrzeżeniem.