Z jednej strony mamy starówkę, która pozwala zatopić się w klimat dawnych czasów. Osoby uruchamiające wyobraźnię na najwyższych obrotach zapewne usłyszą kupieckie nawoływania albo rozmowy rybaków wracających z połowów. Z drugiej strony nie jest to miasto-skansen, a lokalizacja tętniąca życiem, pełna modnych restauracji i barów. Wiele osób dociera tu tylko przejazdem, by pospiesznie przejść obok najważniejszych zabytków, sprawnie chwycić przekąskę na wynos i ruszyć dalej. Tymczasem Zadar pokazuje pełnię swojego uroku dopiero po bliższym poznaniu.