Podczas finału turnieju gry pojedynczej mężczyzn US Open na trybunach nie brakowało gwiazd, ale wśród nich bez wątpienia największe zamieszanie wywołał Donald Trump. Sama obecność prezydenta USA i związane z nią procedury bezpieczeństwa doprowadziły do chaosu organizacyjnego, na którym ucierpieli zwykli kibice. "Organizatorzy nie zaplanowali nieuniknionych konsekwencji. To oni muszą naprawić szkody wyrządzone fanom"- apelują media, domagając się odszkodowań wobec ludzi, którzy kupili bilety.