Iga Świątek i Aryna Sabalenka od kilku lat dominują na światowych kortach. Może nie w aż takim stopniu jak Carlos Alcaraz oraz Jannik Sinner u mężczyzn, ale pod kątem wielkoszlemowych osiągnięć oraz rankingu WTA, nie ma w ostatnich latach lepszych od nich. Polka wraz z Białorusinką są już pewne udziału w tegorocznym WTA Finals. Jak się okazuje, wspólnie osiągnęły coś, co nie zdarzyło się w żeńskim tenisie od czasów Agnieszki Radwańskiej.