Sprawa koszmarnego wypadku na Trasie Łazienkowskiej nadal pozostaje owiana tajemnicą. Śledczy wciąż próbują ustalić dokładny przebieg zdarzeń na miejscu tragedii. Najnowsze zeznania rzucają jednak nowe światło na sprawę i mogą mieć kluczowe znaczenie. Okazuje się, że ciężko ranna dziewczyna Łukasza Żaka prawdopodobnie nie otrzymała pomocy od razu po wypadku. Co więcej, jeden ze świadków miał usłyszeć głosy, które wprost odradzały interwencję. — Chcieliśmy udzielić jej pierwszej pomocy, ale zza pleców usłyszałem, żeby jej nie ruszać — zeznał przed sądem.