Siatkarze reprezentacji Filipin mogli przegrywać i 10 punktami, a ich szalonym kibicom nie robiło to żadnej różnicy - po każdej pojedynczej akcji wygranej przez ich ulubieńców reagowali tak, jakby ci właśnie odnieśli wielki sukces. Mecz otwarcia mistrzostw świata przeciwko Tunezji w Manili miał być wielkim świętem, ale zostało ono nieco zepsute za sprawą tego, co można było zobaczyć na trybunach.