Tych bohaterów więcej nie zobaczymy. Śledziliśmy ich losy z zapartym tchem
Przed trzema laty do pięknej, arystokratycznej posiadłości zarządzanej przez familię Crawleyów zawitały nowe porządki. Choć niektórzy kręcili na nie nosem, symbol brytyjskiego konserwatyzmu, jakim było Downton Abbey dotknął wiatr wielkich zmian. To, co Simon Curtis rozpoczął w drugiej części opartego na popularnym serialu filmu, który miał podtytuł "Nowa epoka", teraz domyka w "Wielkim finale". Z gracją, lekkością, elegancją, a przede wszystkim z klasą.