Zgłoszenie ze słynnej ul. Piotrkowskiej zelektryzowało łódzką policję. "Chodzi tam mężczyzna z pistoletem i celuje do ludzi" – wybrzmiewało z zawiadomienia. Na miejsce ruszył patrol policji. Napastnika nie było pod wskazanym adresem, przemieścił się na inną ulicę. Gdy zobaczył mundurowych, zaczął uciekać, a potem wymierzył broń w ich stronę. Łódzka policja pokazała przerażające nagranie.