"Iga była dziś jak okręt", "ten sukces rodził się w cierpieniu", "fenomenalnie wytrzymała" - piszą dziennikarze i eksperci po tym, co stało się w finale turnieju w Seulu. Iga Świątek, która weszła do niego jak burza, w katastrofalnym stylu oddała pierwszą partię 1:6. Potem jednak nastąpił niebywały zwrot i Polka wręcz wyrwała sobie zwycięstwo. Internet od razu zareagował na jej niebywały sukces.