Na wysokości prawie czterech tysięcy metrów, w cieniu góry Cerro Rico, codzienność niewiele różni się od tej sprzed pięciu wieków. To tutaj hiszpańscy kolonizatorzy zmuszali rdzennych mieszkańców do wydobywania srebra, które uczyniło Potosí jednym z najbogatszych miast świata. Dziś kruszców prawie nie ma, a górnicy — potomkowie tamtych robotników — wciąż ryzykują życie w niestabilnych tunelach, szukając kruszców w "górze, która zjada ludzi".