- Dobrze by było, gdyby Europa przyjęła turecki model reakcji; jeżeli coś wtargnie w przestrzeń powietrzną, należy uprzedzić i zestrzeliwać - mówi Interii gen. Roman Polko. W piątek rano trzy rosyjskie myśliwce MiG-31 wleciały w przestrzeń powietrzną Estonii. W kolejnych dniach słyszeliśmy o dronach pojawiających się nad europejskimi lotniskami. Choć nie wiadomo, czy bezzałogowce mają związek z Rosją, Polko ma nadzieję, że ostatnie prowokacje staną się inspiracją do "bardziej przemyślanej i mądrej strategii odstraszania".