Do tej tragedii doszło w maju tego roku w miejscowości Osiny, niedaleko Starachowic. 30-letni mężczyzna i jego babcia zostali brutalnie zaatakowani przez trzy psy rasy american bully, które wydostały się z nieodpowiednio zabezpieczonego kojca. Jak ustalili śledczy, zwierzęta były zaniedbane, wychudzone i nie miały szczepień. Właściciel czworonogów, prywatnie wujek poszkodowanego, usłyszał zarzuty. Grozi mu nawet trzy lata więzienia.