W marcu w domu br. przy ul. Sosnowej w Prusicach (woj. dolnośląskie) padły strzały, które zakończyły życie trojga osób. 51-letni strażnik więzienny brutalnie zabił swoją 5-letnią córkę, 9-letniego syna i teściową. Żonę oszczędził. "Będziesz cierpieć" – miał jej powiedzieć, zanim spróbował odebrać sobie życie. Dzisiaj prokuratura poinformowała o jego śmierci i umorzeniu śledztwa.