To jedna z makabryczniejszych zbrodni, do jakich doszło na tym terenie. 20-letnia Dorota Wdowczyk została znaleziona martwa w wodach Nysy Kłodzkiej koło Malerzowic Małych (woj. opolskie) po kilkunastu dniach poszukiwań. Jej ciało było zmasakrowane, wrzucone do rzeki z workiem obciążonym kamieniami. Szybko okazało się, że Dorota została zgwałcona i zamordowana, gdy wracała z pracy z pobliskich Zakładów Wytwórczych "Cukry Nyskie". Od 34 lat sprawcy makabrycznej zbrodni nie udało się złapać, choć głowili się nad tym specjaliści z Archiwum X.