Dwadzieścia dwa lata temu rosyjska policja wkroczyła do Aleksandrowskiego Kolegium w Stawropolsku, przerywając lekcję chemii. Celem ich wizyty był 17-letni Dmitrij Medkow, zwyczajny chłopak z wsi Kitajewskoje. Powód? Osiem miesięcy wcześniej zaginęła jego 14-letnia siostra Tatiana. To, co wydarzyło się później, stało się jednym z najbardziej wstrząsających przykładów niesprawiedliwości w Rosji.