Na salę rozpraw wszedł pewnym krokiem, ubrany młodzieżowo, w sportowych butach i z plikiem papierów w ręku. Adam R. zamordował swoją żonę Natalię, a jej ciało ukrył w lesie. Dzisiaj zasiadł nareszcie na ławie oskarżonych. Grozi mu dożywotnie więzienie.