W nocy z wtorku na środę kibice koszykarskiej ligi NBA byli świadkami nie lada widowiska. To właśnie tego dnia miał miejsce finał utworzonego raptem 2 lata temu wewnętrznego turnieju NBA Cup. O tegoroczny tytuł powalczyli ze sobą koszykarze New York Knicks oraz San Antonio Spurs. Dla fanów basketu z kraju nad Wisłą było to wielkie wydarzenie, bowiem w meczowej kadrze "Ostróg" znalazł się Jeremy Sochan. Polak znów nie odegrał żadnej roli w tym widowisku. Nie mógł się on również pocieszyć ostatecznym triumfem, bowiem jego zespół nie przetrwał zabójczej wojny nerwów.