Leżał przemoczony na bagnach, zmarznięty i bez sił. Szanse na ratunek malały z każdą minutą. Ale nie był sam. Obok niego czuwała mała, dzielna czarna kulka — piesek, który nie opuścił swojego pana nawet na krok. To właśnie jego szczekanie stało się sygnałem alarmowym dla ratowników. Dzięki czworonogowi akcja w lesie pod Skierniewicami (woj. łódzkie) zakończyła się sukcesem.