Anna Lewandowska nie należy do kobiet, które ograniczają się do roli małżonki sławnego piłkarza. Sama uprawia sport, prowadzi wiele biznesów i potrafi znakomicie dyskontować celebrycką stronę życia. Nie oznacza to jednak, że przyjmuje każdą propozycję współpracy, za którą idą niebagatelne pieniądze. Przekonali się o tym bossowie MMA, próbujący swego czasu nakłonić ją do walki w oktagonie. Nadziei nie tracili jednak do końca. - Ciągnie mnie. Jasne, że mnie ciągnie. Byłabym w stanie się przygotować - deklarowała publicznie Lewandowska.