Do dramatycznego zdarzenia doszło we wtorkowy poranek 16 grudnia na osiedlu Piastowskim w Poznaniu. Około godz. 8.30 Białorusin Ivan, który właśnie wychodził do pracy, usłyszał na klatce schodowej niepokojące odgłosy. To, co zobaczył kilka pięter wyżej, mrozi krew w żyłach — smycz niewielkiego psa została wciągnięta przez drzwi windy, która ruszyła. Zwierzę zostało podciągnięte do góry i zawisło bez oznak życia.