Boluspor uległ 1:2 Pendiksporowi, ale to nie porażka utkwi z pewnością na długo w pamięci kibiców, a to, co gospodarze zrobili tuż po pierwszym gwizdku. Wymownie pokazali, że mają dosyć czekania na wynagrodzenia, z których wypłatą już od wielu tygodni zwleka ich pracodawca. Rywale uszanowali formę protestu.