Sprawa zabójstwa 11-letniej Danusi w Jeleniej Górze wciąż rodzi wiele pytań. Jej życie miała odebrać 12-lenia Hania. 15 grudnia, kiedy doszło do tragedii, starsza z dziewczynek miała przyjść do szkoły z nożami kuchennymi i finką. Jednym z noży miała zadać Danusi śmiertelne ciosy, kiedy dziewczynka wracała do domu. W minioną sobotę odbył się pogrzeb 11-latki. Hania została umieszczona w szpitalu na obserwacji, ale wkrótce opuści placówkę. Sąd Rodzinny w Jeleniej Górze wydał w jej sprawie tzw. zarządzenie tymczasowe. Nie ujawnił jego treści. Co to oznacza? Czy Hanna będzie normalnie uczyła się w szkole? Czy wróci do domu? Czy nie spotka ją żadna kara? O sprawie "Fakt" rozmawia z prof. Maciejem Bernasiewiczem z Uniwersytetu Śląskiego, specjalistą pedagogiki resocjalizacyjnej, przestępczości i demoralizacji wśród młodzieży.